Friday, 6 April 2012

Chapter 2

- Wiecie co? - Nialler wstał z kanapy którą zrobiliśmy ze starych opon.
Siedzieliśmy w starej opuszczonej szopie która za czasów dzieciństwa służyła nam jako kryjówka. Louis jak zwykle bawił się z Zaynem drewnianymi mieczami które zrobił mój tata. Spojrzałem znad gitary na blondyna pytającym wzrokiem.
- Zamiast ćwiczyć jakieś znane piosenki, spróbujmy stworzyć coś swojego - zaproponował uśmiechnięty. Tomlinson zastygł w miejscu a Malik nieogarniający zbytnio co się dzieje nabił BooBeare na swój miecz. Chłopak jęknął i skulił się z bólu na podłogę.
- IDIOTO! - wydarł się na całe gardło.
- Przepraszam... - Malik natychmiast znalazł się przy nim i podniósł go do góry. Pokręciłem głową kierując wzrok w stronę Nialla.
- To świetny pomysł.
- Tylko że.. - wtrącił się Liam - zanim napiszemy coś swojego.. trochę nam się zejdzie.. - dodał ze zrezygnowaniem. Niall podniósł palec ku górze i uśmiechnął się szeroko mrużąc przy tym oczy.
- Brachu, spokojnie.
- Niall, czy ty chcesz nam powiedzieć że coś napisałeś? - spytałem uradowany podnosząc się z miejsca. Blondyn pokiwał twierdząco głową a ja rzuciłem się na niego z mocnym uściskiem. Gdy tylko się oderwał podbiegł do swojego plecaka i wyciągnął stary, zniszczony zeszyt.
- Może się wydawać nudne.. ale.. - powiedział podając mi zeszyt z tekstem - ..myślę że damy rade. Z resztą, mam jeszcze inne, co prawda niedokończone.. - uważnie przestudiowałem tekst. Szczerze? Całkiem niezły.. romantyczny.. ale czego można się spodziewać po Niallu? Taki typ, słodki chłopiec o wielkim sercu.
- Możesz nam to zagrać? - spytałem a Niall szybko pokiwał twierdząco głową i pobiegł po gitarę. Usiadł i zaczął grać. Wszyscy słuchaliśmy uważnie melodii i wykonania. Po zaprezentowaniu swojego dzieła, Niall spojrzał na nas niepewnie.
- I jak? - spytał. Stałem i patrzyłem na dłonie Horana, które trzymały gitarę. Dla niego ten instrument jest jak dziecko, pamiętam.. jak byliśmy mali. Niall na swoje urodziny dostał tą gitarę od swojego ulubionego wujka który parę dni później zmarł na białaczkę. Pan Walt był dla niego autorytetem od dziecka. Od jego śmierci, Niall nikomu nie pozwala dotykać tej gitary. To jest jedyna pamiątka, która pozostała mu po wujku.
- To jest świetne! - Zayn - ś.w.i.e.t.n.e - przeliterował.
- Takie.. romantyczne - wydukał Lou a Liam mu przytaknął.
- A kto będzie to śpiewał ?
Podniosłem wzrok z dłoni Niallera i zobaczyłem że oczy moich przyjaciół patrzą w moją stronę.
- O nie! Chłopaki, to jest zespół. Jak śpiewać, to tylko razem. - zaprotestowałem.
- 5 głosów w tej piosence to za dużo. Proponuje trzy - powiedział Niall patrząc na naszą grupkę - może Ty Harry, Liam i Zayn? - zaproponował.
Spojrzeliśmy na siebie i kiwnęliśmy głowami.
- Dobra, spróbujmy.

- To… – zaczął Zayn, kiedy skończyliśmy. – To trochę inne…
- Inne niż co? – spytał Niall.
- Niż wszystko. Wszystko, co leci w radiu. Trochę nie te klimaty…
- Inne nie znaczy gorsze. – stwierdziłem. – Kto wie? Może skierujemy muzykę na nową drogę.
- Najpierw ktoś musi o nas usłyszeć. – doszedł do wniosku Liam.
- Zorganizujmy jakiś koncert! – ożywił się Nialler.
- Spokojnie, dopiero po raz pierwszy przećwiczyliśmy jedną piosenkę, jeszcze dużo przed nami. – ostudził jego zapał Liam.
Niall trochę przymulił, że chciałby już dać jakiś koncert, ale Liam pocieszył go paczką cukierków.

~*~

Wracając z próby zauważyłem ładną blondynkę, stojącą samotnie przed kinem. Miałem ochotę zagadać, ale przypomniałem sobie, jak skończył się mój ostatni przypadek obcowania z płcią przeciwną. Zrezygnowałem i minąłem dziewczynę, nie obdarowując jej nawet spojrzeniem. Jednak nie umiałem się powstrzymać i ostatecznie odwróciłem się, zerkając na nią. Zlustrowałem ją, stwierdzając, że jest całkiem niezła. „W sumie to, co mi tam”, pomyślałem i zawróciłem, podchodząc do dziewczyny.
- Witam szanowną damę. – powiedziałem szarmancko, kłaniając się. Ująłem rękę dziewczyny i złożyłem na niej pocałunek, jak prawdziwy gentelman. Wiedziałem, jak bajerować panny. – Czyż taka śliczna dziewczyna nie zasługuje na towarzystwo? Jeśli panienka się zgodzi, chętnie zostanę nim na dzisiejsze popołudnie, a może nawet i dłużej. – poruszyłem brwiami.
Dziewczyna patrzyła na mnie zakłopotana. Dostrzegłem rumieńce, które wywołała moja osoba. „Jak zwykle udało się”, pomyślałem zadowolony.
- Ja… – zaczęła się jąkać.
- Ciii… – przyłożyłem palec na jej usta. – Po co słowa? Niech zastąpią je czyny...
Ująłem ręką jej brodę i zacząłem się przysuwać, kiedy usłyszałem krzyk:
- Koleś, co ty robisz z moją dziewczyną?!
Ups.
Momentalnie odsunąłem się od blondynki. W naszym kierunku szedł jakiś napakowany dryblas. „Niedobrze”, pomyślałem.
- Ja po prostu chciałem dotrzymać towarzystwa, dopóki jej cudowny chłopak się nią nie zaopiekuje… – odparłem, starając uśmiechnąć się przyjaźnie.
- Uważaj, bo ci uwierzę koleś!
Zamachnął się i zasadził mi z pięści w twarz.
- To cię nauczy trzymania łap z dala od cudzych dziewczyn!

~*~

- Ała. – jęknąłem po raz kolejny.
- Nie wierć się tak. – odparł Louis, zmieniając mi zimny okład. – Stary wiem, że lubisz trudne zdobycze, ale zajęta dziewczyna to chyba przesada, nie sądzisz? Tym bardziej, że w walce z jej chłopakiem nie miałeś szans.
- Skąd miałem wiedzieć, że jest zajęta? Poza tym gdybym chciał, to bym mu przyłożył. – mruknąłem.
- Założę się, że chciałeś, więc czemu tego nie zrobiłeś?
- Stwierdziłem, że należało mi się. – skłamałem.
Louis spojrzał na mnie, wytrzeszczając oczy, po czym zachichotał.
- Taa, jasne.
- A żebyś wiedział! – odparłem. – Miałem sobie dać spokój z dziewczynami, ale najwidoczniej to dla mnie trudniejsze niż myślałem. Może ta nauczka coś da.
- Niemożliwe! Harry Styles uczy się na błędach?! – szatyn udał zaskoczenie, na co w odpowiedzi szturchnąłem go.
Podszedłem do lustra, odchylając lekko szmatkę, zmoczoną zimną wodą. Miałem już dość sine oko.  Było pewne, że do jutra będę miał ogromną fioletową śliwę. „No ale to odejmie mi trochę uroku, więc nie będzie mi już tak łatwo podrywać dziewczyn”, pomyślałem. Na siłę próbowałem dostrzec plusy tej sytuacji.
- Ej stary, a myślisz, że coś wyjdzie z tego naszego zespołu? – spytał Louis.
- Pewnie, a czemu by nie?
- Może być ciężko zyskać rozgłos…
Niestety miał rację. To zapewne będzie trudne. Ale trzeba myśleć pozytywnie, tak?
- Nie zniechęcaj się od razu. – zwróciłem się do przyjaciela. – Pomyśl, co będzie, kiedy już osiągniemy sukces. Będziemy znani na całą Wielką Brytanię, a może i jeszcze dalej! Pewnego dnia będziemy  sławniejsi nawet od Beatelsów! – fantazjowałem. – Jesteśmy w stanie to osiągnąć, jeśli się postaramy. A teraz niech twój umysł wkroczy do akcji, wyobraź to sobie!
Zamknął oczy.
- Potrafisz? – spytałem.
- Tak.
- Więc to możliwe. Wszystko jest możliwe, jeśli umiemy to sobie wyobrazić. Dlatego od następnej próby poważnie się za siebie bierzemy, zgoda?
- Zgoda. – odparł, uśmiechając się.
Chyba udało mi się go nakręcić na ten pomysł. „Ma się ten dar przekonywania”, pomyślałem.
_____________________________________________________________________

Siemka tu coco, tak na początek chciałabym poinformować wszystkich którzy czytają moje opowiadania : makesitfeel nie został usunięty przeze mnie. Ktoś najprawdopodobniej się włamał i go zabił.. Nie wiem jeszcze co zrobie, ale jak już coś wymyślę na pewno dam znać.

Co do tego opowiadania, jestem w szoku. Na prawdę. Blog ma tydzień i już ma prawie 4 tysiące wejść i 108 komentarzy. Jedno wielkie WOW. Jesteście wspaniali. Buziaki xx

Wow, rzeczywiście nasz blog ma dopiero tydzień! ;o Jakoś tak mi rachuba czasu umknęła... Dziękujemy bardzo Wam wszystkim, a szczególnie komentującym, bo każdy komentarz wywołuje szeroki uśmiech na naszych twarzach ♥ Mamy nadzieję, że ten rozdział również przypadł Wam do gustu :)
Całusy,
Olga


Wesołych Świąt i mokrego dyngusa 

32 comments:

  1. rozdział świetny :) może faktycznie to czegoś Harry'ego czegos nauczy (nie, wcale nie;p) .
    czekam na nn <33
    Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa <3

    ReplyDelete
  2. nie mogę się po prostu oderwać od tego opowiadania na prawdę !! uwielbiam ^^ w ogóle tan pomysł na niego ... :D
    a no i oczywiście mam nadzieje,że Hazza w końcu opanuje się z tym dziewczynami XD
    ooo to tu Wam życzę wesołych świąt i zajebiście mokergo dyngusa !! XP
    @One_Romance_ ^^

    ReplyDelete
  3. fajne ;D tylko..zastanawia mnie czy niektóre słowa które tu używacie były już w tamtych czasach...nie pochodzą one może ze slangu młodzieżowego..?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak szczerze, to nie zauważyłyśmy żebyśmy używały slangu :D Na prawdę, staramy się, by nie pisać po "swojemu" :)

      Delete
    2. I nie wiemy dokładnie jak wtedy mówiła młodzież :P Staramy się jak najlepiej oddawać lata 60-te :)

      Delete
    3. świetnie wam to wychodzi, tak trzymać! :)

      Delete
  4. Rozdział świetny ^^ nie mogą się oderwać ;p informujcie mnie na bieżąco o nowych rozdziałach ;33 mój tt: @curly_paula . z góry dzięki a korzystając z okazji życzę wam wesołego jajka ;*

    ReplyDelete
  5. To dopiero 2 rozdział a ja totalnie zakochałam się w waszym opowiadaniu. Tak lekko i przyjemnie piszecie, że ma się ochotę czytać to opowiadanie przez cały czas :) hehe bardzo rozśmieszyła mnie sytuacja z Harrym i tą dziewczyną...nasz nierozsądny loczek xD Czekam na kolejny rozdział.

    Ps. Życzę Wam Wesołych Świąt i mokrego dyngusa :D

    ReplyDelete
  6. super, super jest, naprawdę! Wczułam się w te klimaty, świetnie opisujecie wszystkie sytuacje. Można się odprężyć, przenieść w inne czasy... Duże brawa dla was, dziewczyny.
    Bardzo ciekawa sytuacja z Harry'm, zresztą typowa dla niego. :)
    Jestem ciekawa jak dalej potoczą sie losy zespołu...
    Fajnie by było jakbyście jeszcze rozwinęły też wątki innych postaci, albo dawały jakieś sytuacje z nimi (tak jak to było z Harry'm). Wiem, że jest to dopiero drugi rozdział i wiele jeszcze może się zdarzyć oraz zapewne macie już świetny pomysł na ciąg dalszy. :) Przepraszam, jeśli moja uwaga was uraziła, potraktujcie to jako luźną sugestię. :]

    <3

    ReplyDelete
  7. Harry nawet w latach 60 musi podrywać. XD Rozdział boski, wczułam się w niego . : ) Akcja z laską i jej chłopakiem mnie rozwaliła, chciałbym zobaczyć takie coś na żywo. xD Czekam na nowy ! <3 xx

    ReplyDelete
  8. Oj, Harremu się dostało xD
    Rozdział jest świetny jestem ciekawa jak dalej wszytko się potoczy i co się wgl. stanie. Czy będzie jakiś wątek miłosny czy tylko ich dojście do sławy :)
    Ubóstwiam tego bloga:)
    Czekam na kolejny !! :)

    ReplyDelete
  9. Świetne , świetne , świetne . Miałyście fajny i bardzo oryginalny pomysł . Miło się czyta , i ogólnie jest zajefajny . Z niecierpliwością czekam na następny rozdział . xx No i oczywiście Wesołych Świąt ! <3

    ReplyDelete
  10. nie wiem czy naumyślnie czy nie ale znowu jest o uroku Harrego (take-you-to-another-world) haha.. ta.. ale nawet ze śliwą na oku Hazza jest the hottest ;>
    i moim skromnym zdaniem Lou mógł się poczuć trochę urażony i gorszy, że Niall wybrał tamtych 3 do śpiewania ;< wiem że to na potrzeby piosenki no ale ;) haha.. yeah stoję za Louieh <33 |Ale i tak kocham Harrego <3|
    nie no.. Hazza i zarywanie do cudzych lasek - bardzo spoko.. i ten genialnie oryginalny tekst: "- Ciii… Po co słowa? Niech zastąpią je czyny." hahaha xD Harry i jego boskie teksty wymiatają! ;D
    a co do makesitfeel to wielka szkoda ;<< uwielbiałam to opowiadanie ;(((((((( ;c
    czekam na następny! ^^ (i na 7 na cause-there-is-nobody-else <333)
    <333

    ReplyDelete
  11. uzależniłam się <3 !!!!! czekam na nn <3 ; *******

    ReplyDelete
  12. bardzo mi się podoba i czekam na wiecej :)
    zyczę weny :)
    zapraszam do czytania i komentowania u mnie
    http://69-imagination.blogspot.com/

    ReplyDelete
  13. no to chłopacy zaczną w końcu pracować, ahh jak to dobrze że Niall coś wymyślił. :D

    ReplyDelete
  14. Świetny rozdział, lecz muszę przyznać, że Harry to szuja. Sorry, ale to prawda! :D
    Myśli, że może mieć każdą, o każdej godzinie, każdego dnia, a atak naprawę... No dobra, może. ;p
    Uwielbiam Louis'a. Zarąbisty jest :D
    Czekam na następny rozdział. Piszcie szybko. ;p xx
    @YooungFoorever

    ReplyDelete
  15. Cudowny rozdział!! Nie mogę się doczekać następnego! :D

    ReplyDelete
  16. Świetne połączenie chłopaków z One Direction z latami 60-tymi. Haroldowi nigdy nie brak uroku, więc nie dziwię się, że nawet z podbitym okiem myśli o swojej urodzie. To się po prostu nazywa samouwielbienie. Trochę narcystyczny jest, ale właśnie takiego go lubię. Pomysł z założeniem zespołu też jest świetny!
    Wesołych Świąt!
    Love xx

    ReplyDelete
  17. Macie dużo wejść i komentarzy ponieważ ten blog jest zajebisty ;D
    Bardzo mi się podoba i już nie mogę się doczekać co się wydarzy, jak potoczą się losy chłopaków oraz jak zacznie się Ich sława ;P
    Dżela ;*

    ReplyDelete
  18. Hahahha, no to Harry sobie przekichal ;d I teraz co, zostanie gejem ? hahaha xd Nie no, ale Niall sie napalil <3 Ahh tesknie za tymi chlopakami z filmiku, ktory wrzucilyscie :) Wesolych i do nastepnego ! :) xx

    ReplyDelete
  19. Hahah ... No i Harry ma za swoje . :D
    Zajebisty rozdział . :)
    Wesołych Świąt dziewczyny ... :D:D

    ReplyDelete
  20. Końcówka mi się podoba. I nie powiem, że nie należało sie Harry'emu od tego chłopaka. Bo należało się :P
    Widzę, że chłopcy mają mega pomysł na zespół i to mi się podoba!
    czekam <3

    ReplyDelete
  21. Zawszę jak słucham tej piosenki...to płaczę. Bardzo długo musieliśmy czekać ale opłaciło się bo to jest ZAJEBISTA notka !!!!

    ReplyDelete
  22. Co za idiota usunął twojego bloga ?!
    Ten rozdział bardzo zacny milordzie <3

    ReplyDelete
  23. Ja również wam zycze szczesliwych swiat i mokrego dyngusa a i co najwazniejsze to by i kazdej zagoscił conajmniej jedne z chłopców :) Przeciez słyszałam ze się klonuja to nie bedzie trudno :D:*

    ReplyDelete
  24. Na początek, świetny rozdział i bardzo fajnie rozgrywa się akcja z niecierpliwością czekam na następny rozdział mam nadzieję, że będzie szybko :p
    I oczywiście również wesołych świąt :)

    ReplyDelete
  25. więc tak, na początku chciałam przeprosić że nigdy nie komentowałam tego bloga, ale zawsze czytalam Go na telefonie a tam nie miałam możliwości komentowani i chciałam obiecać, że to się zmieni ;)
    blog zajebisty tak jak 'I'll take you to another world' <3 i czekam na kolejne rozdziały ;) <3 i Wesołych świąt i Mokrego Dyngusa!

    ReplyDelete
  26. super
    czekam na następny

    to mój ------> http://i-can-not-believe-i-let-you-go-when.blogspot.com/
    dopiero dziś założony.

    ReplyDelete
  27. Zawalisty :D czekam na następny :D

    ReplyDelete
  28. Hahaha i znowu ja na szarym końcu ;c ale przyzwyczaiłam się do tego. OMG, strasznie podobał mi się w tym rozdziale Niall! Taki nieśmiały i jeszcze, jak pochwalił się, że napisał piosenkę *.* Słodziak jeden :) Biedny Hazza, ale tak to jest, jak zaczyna się przystawiać do zajętej dziewczyny. Jestem strasznie ciekawa, jak chłopcy poradzą sobie z tym koncertem i ogólnie, jak pójdzie im w zespole :) czekam na nn:* buziaki xxx @AniaBieberPL

    ReplyDelete
  29. Opowiadanie jest cuuuudowne <3 :* czytam bez przerwy:D

    ReplyDelete